» » paweł staśko

Tegoroczna wiosenna wystawa obrazów w „Salonie Sztuki” była odwiedzana jak rzadko. Tę niezwykłą frekwencję gości ściągała magnetycznie szczególnie środkowa świetlica Salonu, obejmująca kilkadziesiąt wybornych płócien młodego i nieznanego dotychczas w kraju artysty - malarza, Pawła Świdy.

16-10-2020 0 Czytaj

Ursus Brzemienną jego matkę przywiózł z Winterthiir do Polski pewien obywatel z pod Łomży, człowiek wielce w psach rozkochany i ceniący ich cnoty więcej pewnie od ludzkich. Pochodził zatem z cennej rasy szwajcarskich Bernardów, bardzo zasłużonego psiego rodu „Barry“ tak zwanego od swego słynnego

16-07-2020 0 Czytaj

Zegar wydzwonił kwadrans na czwartą po południu. Nieśmiałe marcowe słońce zajrzało promienną strugą do buduaru pani Aniewiczowej leżącej w biegunowym fotelu. Skończyła właśnie przeglądać francuski żurnal mód i odrzuciła go niedbale na obok stojący palisandrowy stoliczek. Teraz zaczęło się jej

29-04-2020 0 Czytaj

RUSAŁKA Z ROSY I LEŚNYCH KWIATÓW Wschód słońca rozlał się złotem po sułisławskim borze. Rzekłbyś, że się zaczęło jakieś niezwykłe święto w rozbudzonej naturze. A przecież to tylko schyłkowy maj otrząsnął się ze zmierzchu pogodnej nocy i jak możny królewicz rozsiał po świecie symfonję radosnych

03-09-2019 0 Czytaj

Debiutował w 1916 roku „Grzesznicą” i początkowo zdobył sobie przychylność krytyków, jednak później wielu z nich bardzo surowo oceniało jego twórczość (m.in. Tadeusz Żeleński-Boy, Marian Pirożyński, Czesław Lechicki). Napisał także powieści: „Hetera”, „Pod młotem losu”, „Obłędny śmiech”, „W

27-07-2019 0 Czytaj

Po dwóch dniach szalonej burzy „Philadelphia" wpłynęła na fale oceanicznego strumienia, Golf- Stromu. Zajadłość wód wyrzuciła już z siebie zda się ostatki pian, wyszamotała resztki piekielnych sił, aż wreszcie osłabł rozwścieczony żywioł, położył po sobie potworne grzywy, skulił się w swe otchłanie

25-04-2019 0 Czytaj

Biegła wybrzeżem morza zdyszana i przestraszona. Za nią o jakie trzydzieści kroków zdążał pospiesznie okazały mężczyzna rzucając krótkie, pełne natarczywej prośby i uspokajania wyrazy: — Ależ... proszę pani! Niechże się pani nie obawia! O jedno słowo tylko proszę! Zaraz pani odejdzie!... Wszakżeż

06-03-2019 0 Czytaj

Zakopiańska zima pyszni się w całem swojem bogactwie. W tej chwili błyszczy w słońcu grudniowego południa, jak fantastyczny płaszcz z gronostajów. Sine, zwarte szeregi regli okrywa śnieżna komża. Przepotężne wyskoki Tatr zaściela obrus połamany w ostre kontury. Tu i ówdzie plamią go szare, skalne

19-02-2019 0 Czytaj